Dla nikogo nie jest chyba zaskoczeniem niska frekwencja na spotkaniach wyborczych przed V Krajowym Zjazdem Diagnostów Laboratoryjnych. Nie dziwi jednak samo zjawisko, powtarzające się od lat, lecz poraża jego skala – na ten moment w całej Polsce w „wyborach” uczestniczyło ledwie ponad 10% uprawnionych do głosowania diagnostów.

 Dwa tygodnie temu zwróciliśmy się do Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej w sprawie frekwencji na poszczególnych spotkaniach oraz całościowej statystyki, podsumowującej przebieg wyboru delegatów. Pozostawaliśmy do odpowiedzi aż do dzisiaj – kiedy za sprawą rozesłanego przez KIDL newslettera nastąpił nagły zwrot sytuacji. Nie wnikając w to, czy akurat przesłane przez nas zapytanie było przyczyną opublikowania przez izbę tych wiadomości, przedstawiamy opinii publicznej najważniejsze fakty:

Statystyki Wyborów 1 kopiaStatystyka podsumowuje w pełni frekwencję w dwunastu województwach oraz na dwóch spotkaniach w województwie podkarpackim. Trzecie nie odbyło się ze względu na… zbyt małą liczbę uczestników. Zostanie ono powtórzone w innym terminie.

Na wyborach stawiło się jedynie 1329 diagnostów laboratoryjnych spośród 12 487 z czynnym prawem wyborczym. Daje to wynik 10,64%, nie robiący większego wrażenia. Najlepiej było w województwie zachodniopomorskim (17,39%), natomiast najgorzej wypadło województwo mazowieckie (7,48%), które skupia na swoim obszarze najwięcej uprawnionych do głosowania – bo aż 2430 osób.

Da się zauważyć zależność, że to mniej liczne województwa cechują się stosunkowo wysoką frekwencją. Za to te skupiające powyżej lub blisko tysiąca diagnostów – uplasowały się na ostatnich miejscach zestawienia. Wyjątkiem od tej niechlubnej reguły są łódzkie oraz kujawsko – pomorskie.

Niektórzy dopatrują się celowego działania krajowej izby w organizowaniu spotkań w dni robocze o południowych godzinach lub w niedogodnych lokalizacjach. Powoduje to sytuację, w której diagności laboratoryjni muszą wykorzystywać urlopy na żądanie, odbierać nadgodziny czy nawet oddawać krew przed głosowaniem, aby uzyskać w ten sposób dzień wolny. Według domniemań, ma to zmniejszyć zainteresowanie wyborami i ułatwiać otrzymanie mandatu „zainteresowanym”.

Przed nami wybór delegatów jeszcze w trzech województwach - śląskim, dolnośląskim i opolskim. Pamiętajcie, że to od Waszej obecności zależy przyszłość KIDL i naszego zawodu!

Statystyki Wyborów 1

Grafika: materiały nadesłane przez KIDL

­